Olisander szybko wyskoczył przez okno, które wcześniej otworzył za pomocą swej klawiatury kontrolującej dużą część rezydencji (tylko i wyłącznie on mógłby wymyślić, żeby resztę kontrolowała korona i pierścienie). Nie byłem pewien czy przyprowadzenie jej tu było dobrym pomysłem, z jednej strony on pomaga uzdolnionym, a z drugiej... to Olisander.
Dopiłem herbatę, wstałem i rozpoczęła się seria prób wyjścia przez okno. Kiedy finalnie byłem na zewnątrz, ujrzałem go próbującego pomóc Enie wstać.
-Wstań, mniej więcej po to się upada.
-Zostaw swoje myśli na później-przerwałem dla podkreślenia dramatyzmu-ona jest uzdolniona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz