poniedziałek, 28 grudnia 2015

Charlotte

Rozejrzałam się po mieszkaniu. Nic specjalnego, prócz małego bałaganu. Au, kostka naprawdę mnie bolała. Jak ja tu w ogóle dotarłam?
Chłopak szukał apteczki. No i znalazł.
Ciekawe czy jest Uzdolnionym.
Zaczął opatrywać mi nogę z moją pomocą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz