piątek, 1 stycznia 2016

Connor

Zaśmiałem się cicho. Po chwili kwiat rozpadł i przeobraził w pył. Opowiedzieć jej czy nie? I tak nic z tego nie zrozumie. To wrodzona umiejętność, więc kogoś "normalnego" nie można chyba tego nauczyć. Z pyłu powstała kokardka. 
-To magia!-powiedziałem dumnie i oparłem się o biurko. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz