piątek, 27 listopada 2015
Ena
Wrzask dziewczynki wyrwał mnie ze snu, a ja w geście obronnym chciałam się przechylić do tyłu, przez co upadłam razem z krzesłem. Zanim ktokolwiek zdążył się zorientować, zabrałam coś szybko z szafy i poszłam do łazienki. Zamknęłam drzwi na kluczyk, stary rozciągnięty sweter, który służył mi jako piżamka, położyłam na pralce, zaczęłam nalewać wody do wanny. Szybciutko zrzuciłam z siebie ubrania i weszłam do ciepłej wody. Odprężyłam się, byłam już naprawdę zmęczona.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz