Usłyszałem za sobą głos:
-Ej... kto cię tego nauczył?
Zakryłem lewe oko jakąś szmatką, którą miałem przy sobie ( ludzie zapamiętują takie rzeczy), po czym obróciłem się, starając określić czy było to jakieś ciekawskie dziecko, czy policjant-nowicjusz. Powinienem to zrobić z innym nastawieniem, ale spotkania z innymi uzdolnionymi były sporadyczne i nie kończyły się dobrze.
Była to dziewczyna w okolicach mojego wieku, ciekawscy cywile są przeważnie młodsi.
Nie twoja sprawa - powiedziałem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz