poniedziałek, 30 listopada 2015

Viola

Zaczęłam układać wszelkie kocyki, poduszki, taborety, krzesła, ubrania i dosłownie wszystko co było pod ręką wokół sofy, tworząc tym samym fortecę. Następnie dumna z budowli podniosłam jeden z kocyków, służących za wejście i wpełzłam do kocykowego królestwa. Wskoczyłam na sofę i ułożyłam się do snu. Chyba jeszcze nigdy nie było mi tak ciepło i wygodnie.
Sprzątaniem tego całego zamczyska przejmę się później...  Teraz jest mi zbyt dobrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz