wtorek, 15 grudnia 2015

Ena

Kiedy się przebudziłam byłam już w domu, ktoś trzymał mnie w ramionach. Mmmm ciepło...
Rana nie krwawiła już tak jak wcześniej, utraciłam najwygodniejszą koszulkę, ale zatamowałam krwotok.
-gdzie... gdzie jestem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz