wtorek, 12 stycznia 2016

Ena

Było ciepło, miło... dziwnie... Normalnie, gdybym była zdrowa pewnie bym uciekła i zamknęła się we własnym pokoju.
-Jestem kimś złym?-Spytałam przyciszonym głosem, ból gardła skutecznie utrudniał mi mówienie, ból głowy zablokował myślenie, a gorączka stale zabierała mi siły.
- Skądże
-Czyyyyyli taaaaak czy njeeee?-spoglądałam na niego zza brudnych okularów. Nic nie widzę.
- Dobrym człowiekiem... Bardzo dobrym.
-Na prawdę?-z trudem uniosłam oprawki ku górze, po chwili znów spadły mi na nos. Zrobiłam zeza.
Zaśmiał się.
- A co, wątpisz w zdanie psychologa, psychiatry, zabójcy i detektywa z wyboru?
-Nie... chyba...-przymknęłam na chwilkę oczy. Nie chciałam znów spać, ciągłe spanie jest męczące.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz